Tęcza
Konik Słońce Chmura
Biuletyn Informacji Publicznej

Piosenki i wiersze grupy 3

bawanki-1.jpeg
 
Tupu tup po śniegu”
1.Przyszła zima biała Śniegiem posypała Zamroziła wodę Staw przykryła lodem.
Ref.: Tupu tup po śniegu Dzyń, dzyń na sankach Skrzypu skrzyp na mrozie Lepimy bałwanka!
1.Kraczą głośno wrony kra, kra Marzną nam ogony kra, kra Mamy pusto w brzuszku Dajcie nam okruszków! 
Ref.: Tupu tup po śniegu …
 
Jedzie zima
H. Ożogowska
 
Jedzie pani zima
Na koniku białym
Spotkały ją dzieci
Pięknie powitały
 
- Droga pani Zimo
sypnij dużo śniegu
żeby nam saneczki
nie ustały w bieg.
 
 
Śniadanie bałwana
W. Zechnor
 
Panie bałwanie, panie bałwanie!
Co chce pan dostać dziś na śniadanie
 
- Proszę śnieg w płatkach,
w sopelkach lody
i porcję szronu chcę dla ochłody
 
Panie bałwanie, zimne śniadanie
Od pani zimy wnet pan dostanie
 
  
 „Bałwanek”
(sł. i muz. Monika Majewska)
Mały bałwanek, mały bałwanek na jednej nodze stał.
Nadeszła zima, nadeszła zima, a on się ciągle chwiał.
 Ref. Zima dmuchnęła śniegowym puszkiem,
bałwanek chwieje się.
Śnieżek nadleciał, upadł pod brzuszkiem,
bałwanek śmieje się.
 
Skacze bałwanek, skacze bałwanek,
dwie śnieżne nóżki ma.
I przytupuje, i podskakuje, obroty robi dwa.
 
Ref. Zima dmuchnęła śniegowym puszkiem,
bałwanek kręci się.
Śniegowe płatki wirują w koło,
bałwanek kłania się.
 
Tańczy bałwanek, tańczy bałwanek,
a w ręce miotłę ma.
Masuje brzuszek, masuje brzuszek,
głód w brzuszku marsza gra.
 Ref. W koło wirują śniegowe płatki, bałwanek łapie je.
I coraz większy jest nasz bałwanek,
bo śnieżek ciągle je.

 

jesien.jpeg

 

Jesień

 

Jestem jesień z pełnym koszem,

z pełnym koszem.

Dobre rzeczy wam przynoszę,

wam przynoszę.

Jabłka, śliwki, gruszki bery, pomidory i selery,

pomidory i selery.

 

Przyszła jesień do gosposi,

do gosposi.

Czy gosposia o coś prosi,

o coś prosi.

Mam kapustę do kwaszenia,

dobre grzyby do suszenia,

dobre grzyby do suszenia.

 

Idzie jesień z wielkim koszem,

z wielkim koszem.

Zajadajcie! Bardzo proszę! Bardzo proszę!

Ludzie biorą te podarki i chowają do spiżarki,

i chowają do spiżarki.

 

Sześć parasoli

 

Kiedy na dworze pada

to w szatni stoi kolorowych parasoli gromada.

Ten pierwszy w esy floresy-to parasol Teresy.

Drugi czerwony w kółka-to parasol Julka.

Trzeci beżowy w kropki-to parasol Dorotki.

Czwarty żółty w kwiatki-to parasol Beatki.

Piąty w ciapki zielone-to parasol Ilony.

Szósty niebieski w kratkę-wybrał sobie Małgorzatkę.

 

 

 

Spacer w deszczu

 

Pada deszczyk, kapie deszczyk, a ja mam kalosze.

Pójdę sobie na spacerek i ciebie zaproszę.

 

Chodźmy razem na spacerek, chociaż deszczyk pada.

Bo kalosze i parasol to na deszczyk rada.

 

 

Projekt i realizacja: netkoncept.com
SkyCMS strony i portale internetowe